Aktualności 

 

Wybór pism z I tomu „Filokalii”

 

http://opactwotynieckie.pl/wp-content/uploads/2017/07/banner.jpgWydawnictwo Benedyktynów Tyniec oddaje do rąk Czytelników teksty autorstwa Pseudo-Antoniego Wielkiego i Izajasza Anachorety.

Projekt „Filokalia” to przedsięwzięcie unikatowe w skali polskiego Kościoła i polskiego Internetu. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, po latach promowania duchowości chrześcijańskiego Wschodu przez swoje liczne publikacje, podjęło się dzieła całościowego przekładu Filokalii. Filokalia zaś to antologia tekstów duchowych, zebranych w XVIII w. przez dwóch Greków – Nikodema Hagiorytę, mnicha, oraz Maksyma z Koryntu, biskupa. Ich praca spotkała się z gorącym przyjęciem wśród prawosławnych chrześcijan, z czasem ukazując się w kolejnych tłumaczeniach. Dziś pragniemy te pisma oddać w ręce polskiego Czytelnika – w nowym, profesjonalnym przekładzie i w starannej oprawie.

Filokalia to dzieło poświęcone modlitwie, życiu wewnętrznemu i ascezie; stanowi swoisty podręcznik dla modlitwy Jezusowej, praktykowanej od stuleci na Wschodzie, na Zachodzie zaś zapomnianej, a dziś – odkrywanej na nowo. Wydawnictwo TYNIEC, odpowiadając na potrzeby Czytelników, zgromadziło grupę osób, którym bliska jest ta tradycja modlitwy i które koordynują Projekt „Filokalia”. Jego aktywność obejmuje wiele sektorów: prace nad przekładem i redakcję Filokalii, przygotowanie szaty graficznej nowej publikacji, rozpowszechnianie informacji o projekcie, bieżące publikowanie na portalu treści zaczerpniętych z tradycji Ojców Pustyni i innych mistrzów życia duchowego, opracowanie aplikacji mobilnych z tekstami z tego nurtu duchowości, gromadzenie środków na prace nad projektem, współpraca z darczyńcami i patronami medialnymi – oraz inne.

Liczymy na to, że wokół naszego projektu zgromadzi się społeczność tych, którzy szukając Boga, wkroczyli na ścieżkę duchowości mniszej, ukształtowanej w swych podstawach w okresie, gdy Kościół jeszcze cieszył się jednością. Mamy nadzieję, że Projekt „Filokalia” nie tylko posłuży jako zalążek nowej wspólnoty, ale nadto będzie źródłem wsparcia i duchowego pokrzepienia dla tych, którzy pragną się modlić.

 

 

Uroczystość św. Benedykta

 

11 lipca Kościół obchodzi uroczystość św. Benedykta z Nursji, Patrona Europy i Patriarchy Mnichów Zachodu.  Według tradycji jego śmierć nastąpiła 21 marca (kiedy świętujemy jego „Transitus„, czyli „przejście do Nieba”), a dzień 11 lipca jest kojarzony z przeniesieniem relikwii autora Reguły z Monte Cassino do opactwa Fleury nad Loarą.

 

 

 

 

 

 

 

Rozpoczęcie postulatu

 

 

W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła s. Agata rozpoczęła postulat w naszym klasztorze.

Otaczamy naszą Siostrę modlitwą i życzymy wytrwania, radości i postępów na drodze powołania.

 

Zdjęcia w Galeria/Wspólnota/Postulat - s.Agata

 

 

 

Prymicje

W niedzielę Trójcy Świętej ks. Karol Mazurek, pochodzący z Siedlec, odprawił w naszym kościele Mszę Świętą prymicyjną

 

 

 

 

 

Eucharystia

http://parafia.barwice.pl/images/liturgia-eucharystyczna.png

        

              We wtorek - 16 maja br. - o godz. 7:10

      w naszym kościele zostanie odprawiona Msza Święta

      w intencji Dobrodziejów naszego Klasztoru.

 

 

 

Eucharystia

http://parafia.barwice.pl/images/liturgia-eucharystyczna.png

 

            We środę - 17 maja br. - o godz. 7:10

      w naszym kościele zostanie odprawiona Msza Święta

      we wszystkich intencjach ludzi proszących nas o

        modlitwę.

 

 

 

Rekolekcje

 

Znalezione obrazy dla zapytania matka boska fatimska

    13 maja - w 100 rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie oraz w dniu kanonizacji bł. Hiacynty i bł. Franciszka - rozpoczynamy doroczne wspólnotowe rekolekcje, które będzie prowadził O. Jan Sypko SCJ

 

 

 

List Episkopatu Polski z okazji 100 rocznicy objawień fatimskich:

http://diecezja.waw.pl/5344

 

 

 

 

 

 

Orędzie Ojca Świętego na 54 Tydzień Modlitw o powołania

 

http://media02.radiovaticana.va/photo/2016/11/30/AFP6039300_Articolo.jpg

Misyjny wymiar powołania chrześcijańskiego porusza Ojciec Święty Franciszek w orędziu na 54. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Będziemy obchodzić go w czwartą Niedzielę Wielkanocną zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza. Rozpocznie ona Tydzień Modlitw o Powołania Kapłańskie i do Życia Konsekrowanego.

– Wszyscy chrześcijanie są ustanowieni misjonarzami Ewangelii – przypomina Papież przed 54. Tygodniem Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego. – Relacja z Panem pociąga za sobą bycie posłanymi w świat, jako prorocy Jego Słowa i świadkowie Jego miłości – pisze Ojciec Święty.

 

http://episkopat.pl/oredzie-ojca-swietego-na-54-swiatowy-dzien-modlitw-o-powolania/

 

 

Tydzień modlitw o powołania kapłańkie i zakonne

 

http://siostra-marie-genevieve.blog.onet.pl/files/2013/08/Co-chcesz-abym-czyni%C5%82a.jpgNiech najbliższy tydzień będzie czasem zjednoczenia w modlitwie wszystkich wiernych, którzy z wiarą będą powierzali Dobremu Bogu intencje każdego człowieka, który rozeznaje swoje powołanie i pragnie z odpowiedzialnością wypełnić misję, zawierzoną mu przez Boga - zachęca delegat KEP ds. powołań bp Marek Solarczyk w słowie wstępnym do materiałów duszpasterskich przygotowanych dla polskich parafii na 54. Tydzień Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego.

 

http://niedziela.pl/artykul/28677/Bp-Marek-Solarczyk-przed-54-Tygodniem

 

MODLITWA O POWOŁANIA

Jezu Chryste, spójrz na dzisiejszy świat. Jest tyle potrzebujących dusz, a lekarzy wciąż mało. Obdarz Kościół święty licznymi zastępami kapłanów, którzy Twoją mocą ratować będą zagubione dusze od wiecznego potępienia. Ty widzisz, jak wiele jest na świecie zła. Spraw, by rozwijały się zgromadzenia zakonne, które nieustanną modlitwą i pracą wspomagałyby ludzi w dążeniu do świętości i wypraszałyby potrzebne łaski. Amen.

 

 

Tydzień Biblijny

Znalezione obrazy dla zapytania tydzień biblijny 2017

Tydzień Biblijny – tydzień refleksji nad Biblią, obchodzony corocznie w Kościele katolickim w Polsce, rozpoczynający się zawsze w III Niedzielę wielkanocną. Jest obchodzony od 2009 z inicjatywy Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II i co roku przebiega pod innym hasłem.

Wśród inicjatyw związanych z Tygodniem Biblijnym w Polsce znajdują się m.in.: rekolekcje biblijne, maratony biblijne oraz przede wszystkim spotkania ze Słowem Bożym w indywidualnej modlitwie albo w gronie rodzinnym. Ten czas ma zmobilizować katolików i szczególnie zainteresować Pismem Świętym

 

 

 

 

 

Triduum Paschalne w naszym kościele

 

  

 

      Wielki Czwartek - 16:30

 

      Wielki Piątek - 15:00

 

      Wielka Sobota - 22:00 (Wigilia Paschalna połączona z procesją rezurekcyjną)

 

      Niedziela Zmartwychwstania - 8:30 i 18:30

 

 

 

 

 

 

25 III - rocznica powstania naszego Instytutu

 

25 III Kościół obchodzi Uroczystość Zwiastowania Pańskiego.

Dla naszej Wspólnoty jest to dzień szczególny, ponieważ nasz kościól jest pod wezwaniem Zwiastowania Pańskiego, a klasztor - Wcielenia Słowa Bożego. Jest to też rocznica powstania naszego Instytutu - Benedyktynek od nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu Ołtarza ( w tym roku - 364), kiedy to w pierwszym naszym klasztorze we Francji rozpoczęto nieustającą adorację, dlatego podczas Eucharystii spiewamy dziękczynne Te Deum.  Jest to również dzień, w którym wiele Sióstr składało Profesję Monastyczną.

/album/profesja-czasowa-s-noemi/a6-jpg3/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

21 III - Przejście do Nieba św. Benedykta

 

Św. Benedykt przyszedł na świat ok. 480 r. w Nursji w środkowych Włoszech. Pochodził ze szlacheckiego rodu. W drugiej księdze Dialogów św. Grzegorza Wielkiego – najwcześniej znanej nam biografii – jest opisywany jako człowiek wielkiej świętości, którego jednak nie oszczędziły życiowe porażki.

Jako młodzieniec odbywał w Rzymie studia – najlepsze, jak na owe czasy: gramatykę i retorykę. Bardzo się rozczarował tym, co tam zobaczył. Zorientował się, jak łatwo może ulec zepsuciu moralnemu Rzymu, i zdecydował się studia przerwać. Zostawił dom oraz majątek po ojcu. „Pragnąc tylko Bogu się podobać” (Dialogi, II, Prolog) zamieszkał w pustelni niedaleko miejscowości Subiaco. Mnich Roman był jedynym człowiekiem, który wiedział o jego pobycie na tym miejscu i z jego rąk Benedykt przyjął habit.

Jednak prawdziwa i szczera świętość niedługo się potrafi ukrywać przed światem. Po trzech latach życia w samotności przyszli do Benedykta mnisi pobliskiego klasztoru w Vicovaro i poprosili go, żeby został ich przełożonym. Nie wiedzieli jednak, o co proszą. Benedykt okazał się tak wymagającym opatem, że o mało co nie został otruty przez własnych współbraci winem zaprawionym trucizną. Musiał ich zatem opuścić.

Mimo tak trudnego początku życia wspólnotowego Benedykt uznał, że właśnie ten sposób życia najpełniej odpowiada wymaganiom Ewangelii. Później w swej Regule napisze: Cenobici – tj. mnisi, „którzy żyją w klasztorze i pełnią służbę pod wodzą reguły i opata” – to „najdzielniejszy rodzaj mnichów” ( RB, I). W pobliżu Subiaco założył dwanaście małych klasztorów, w których zgromadził tych, którzy pragnęli żyć tak jak on.

Jednak i tam dosięgła go ludzka zawiść, i to ze strony kapłana imieniem Florencjusz. Tym razem Benedykt również ustąpił. Odszedł na górę nad miasteczkiem Cassino, gdzie ok. 529 r. na miejscu pogańskiej świątyni zbudował klasztor, który dzisiaj jest najsłynniejszym benedyktyńskim opactwem. Najprawdopodobniej właśnie tam Benedykt napisał swoją Regułę.

Św. Benedykt zmarł w gronie swoich braci 21 marca 547 r., dlatego w kalendarzu benedyktyńskim w tym właśnie dniu wspominamy jego przejście do nieba. Natomiast 11 lipca Kościół wspomina Benedykta jako patrona Europy (został nim ogłoszony przez papieża Pawła VI w 1964 r.). Ten dzień wiąże się z przeniesieniem szczątków św. Benedykta ze zniszczonego w 577 r. przez  Longobardów klasztoru na Monte Cassino do opactwa Saint-Benoit-sur-Loire we Francji. W 673 r. przeniósł je tam Mummolus, tamtejszy opat, ustanawiając tym samym święto przeniesienia relikwii św. Benedykta. Archeolodzy twierdzą jednak, że francuscy mnisi nie zabrali wszystkich szczątków świętego do Francji. Część z nich została na górze kasyneńskiej.

 

 

 

 

19 III - Uroczystość św. Józefa

 

O mężczyźnie, który nie bał się kochać...

Z kart Ewangelii dowiadujemy się, że Józef, Oblubieniec Maryi, był synem Jakuba i pochodził z rodu Dawida. Nic więcej o nim się nie mówi. Niejednokrotnie w hagiografii i sztuce przedstawiano go jako męża bardzo doświadczonego, czasem nawet starca. W tradycji chrześcijańskiej nie znajdujemy jednak takich podań, według których św. Józef byłby człowiekiem wiekowym. Jeśli Maryja była młodą dziewczyną, to także Józef był młodym mężczyzną. I myślę, że nosił w sobie pragnienia założenia rodziny, zbudowania domu i podzielenia się miłością ze swoją wybranką.

Ukochanie oblubienicy

W miłości Józefa do Maryi da się zauważyć trzy etapy. Najpierw była to miłość narzeczonego. Z pewnością miłował Maryję całym sercem - wrażliwym i otwartym na przyjęcie podobnej miłości od Maryi. Ta ludzka miłość zawiązała między nimi głębokie więzy. Towarzyszyło jej pragnienie bycia razem, budowania wspólnego domu, otwarcia się na dar miłości ze strony Boga.

Tajemnica Wcielenia i Zwiastowania przyniosła nowe doświadczenie i nadała nową jakość tej ich oblubieńczej miłości. Ale w pierwszym momencie oboje doświadczyli bolesnego rozdźwięku w trudnej do zrozumienia sytuacji. Cierpienie dotknęło obojga, a ich ludzka miłość została doświadczona. Tę sytuację zmieniło dopiero przyjście anioła, który objawił Józefowi, że został on zaproszony do udziału w Bożym dziele odkupienia - zaproszony, aby stać się ojcem Jezusa. Ojcostwo to nie było tylko honorowym tytułem, ale najprawdziwszą rzeczywistością. Wspólny udział Józefa i Maryi w tym Bożym dziele złączył ich serca w sposób zupełnie wyjątkowy. Do miłości oblubieńczej Bóg wlał w ich serca miłość ojcowską i macierzyńską do swego Syna. A Oni odpowiedzieli na tę miłość z całą hojnością i wielkodusznością.

Trzecim etapem miłości Józefa do Maryi jest Nazaret - jego codzienność i normalność. Obecność Jezusa napełniała ich serca miłością pełną wzajemności i obdarowania. Wspólny dom, praca, modlitwa, klimat bliskości i wzajemnego zrozumienia - nadawały kształt ich miłości do siebie nawzajem i do Jezusa. Jezus mógł mieć tak doskonałą równowagę emocjonalną i uczuciową, o której daje świadectwo Ewangelia, tylko i wyłącznie przy doskonałym mężczyźnie, jakim był Józef, dzielącym los z doskonałą kobietą, jaką była Maryja.

Ikona ojca

Święty Józef w swoim przyjęciu Bożego daru, w przyjęciu miłości do Maryi i Jezusa jest ikoną ojca. Ikona nie jest obrazem, ponieważ obraz to "żywe i poglądowe wyobrażenie o czymś - sylwetka człowieka, wydarzenie czy też przeżycie utrwalone w pamięci". Ikona jest czyś zgoła innym. Ona "opisuje twarz prawdziwą, ponieważ pokazuje oblicze, którego kształtowanie powinno stać się głównym celem całego ludzkiego życia. Głównym celem w życiu człowieka jest bowiem wypełnianie Bożego planu".

W tym kontekście św. Józef jawi się nam jako człowiek, który stał się ikoną idealnego ojca. Miłość ludzka i Boża wlana w jego serce, kształtowała go w doświadczeniu i przeżywaniu ojcostwa. W pierwszym rzędzie ojcem jest ten, kto nie boi się kochać i dzieli z innymi tę miłość. Józef całym sercem pokochał Maryję. Doświadczywszy bolesnego rozdźwięku w miłości oblubieńczej, dalej pozostał wierny tej miłości. "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki" (Mt 1, 20) - to wezwanie, które usłyszał, było zaproszeniem do zaufania Bogu żyjącemu i kochającemu. Można by je oddać słowami: "Józefie, nie bój się nadal kochać Maryi". Lęk zostaje uzdrowiony przez doświadczenie miłości Boga. Rzeczywiście, Józef nie bał się nadal kochać Maryi z tą tajemnicą, którą nosiła pod swoim sercem.

Doświadczenie bólu, cierpienia, niezrozumienia, przez które wspólnie przeszli - umocniło i scementowało ich ludzką miłość i zostało ubogacone darem miłości samego Boga. Józef podjął miłość ojcowską, poczuł się odpowiedzialny za Syna Bożego. "Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus" (Mt 1, 24-25). Przyjął Jezusa nie jako swoją własność, ale jako dar samego Boga powierzony jego trosce i miłości. Obdarzył ojcowską miłością - nie bał się Go kochać, wiedząc, że jest to Syn samego Wszechmocnego. Prostota życia i spokój, jakim emanował Józef, wiele wniosły w atmosferę domu nazaretańskiego, w którym wzrastał Jezus. Dojrzała postawa ojca była oparciem dla trwałości tego domu i dla tożsamości Jezusa.

Odwaga posłuszeństwa

Józef przyjął także wszystkie niespodzianki przygotowane mu przez Pana - to kolejny rys tej postaci. Był otwarty, godząc się na najbardziej nieoczekiwane koleje losu. Posłuszny, by najpierw iść do Betlejem, później uciekać do Egiptu, by w końcu powrócić do Nazaretu i tam spędzić resztę swoich dni. Taka postawa gotowości i otwarcia na nieoczekiwane wydarzenia, wejścia w nie i poczucia się odpowiedzialnym - jest kolejną cechą ojcostwa.

Józef to ikona ojca, emanująca obliczem człowieka, który nie bał się kochać, zaryzykował i postawił wszystko na jedną kartę, jaką była Miłość. To także wzór mężczyzny - doświadczył miłości i bliskości samego Wszechmocnego i w niej hartował swoją miłość, która nie bała się kochać i być kochana...

 

http://bosko.pl/wiara/O-mezczyznie-ktory-nie-bal-sie-kochac.html

 

 

"Stróżowie Poranka Wielkanocnego" w naszym kościele

 

 

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu - 5 marca - w naszym kościele o godz 14:00 odbyło się spotkanie modlitewne i konferencja prowadzone przez ks. Gianni Castorani i włoską wspólnotę Stróżowie Poranka Wielkanocnego".

 

Włoska szkoła ewangelizacji Sentinelle del Mattino di Pasqua (Stróżowie Wielkanocnego Poranka) powstała w 2005 r., a założył ją ks. Gianni Castorani. Szkoła opiera się na czterech filarach: modlitwie (codzienna Msza św., liturgia godzin, adoracja Najświętszego Sakramentu, lectio divina), wspólnocie, formacji (przygotowującej do misji ewangelizacyjnych) i misji (ewangelizacji), czyli niesieniu Boga wszędzie tam, gdzie ludzie Go potrzebują. Młodzież w szkole przybywa przez rok, oddając go na służbę Bogu i ewangelizacji rówieśników. Uczą się, adorują i ewangelizują.

Nazwa szkoły ewangelizacji „Sentinelle del Mattino di Pasqua” została zainspirowana wypowiedzią Jana Pawła II, który podczas Światowych Dni Młodzieży w Rzymie w 2000 r. mówił, że widzi w młodych „«stróżów poranka» o świcie trzeciego tysiąclecia”.

Jej założyciel, Gianni Castorani, jako 23-latek przeżywa nawrócenie, doświadcza „że jest przez Boga kochany”. Po kilku latach decyduje się wziąć udział w szkole ewangelizacji „Jeunesse Lumière” (Młodzi-Światło) we Francji, prowadzonej przez o. Daniela Ange. Włoch mieszka tam 3 lata, a następnie chce zaszczepić to dzieło w swojej ojczyźnie. We wrześniu 2007 r., wspólnie z innymi młodymi, rozpoczyna szkołę we włoskiej miejscowości Borgo (San Lorenzo). Od 3 lat jest kapłanem diecezji florenckiej, wyznaczonym przez miejscowego biskupa do pracy ewangelizacyjnej.

 

(http://www.scuoladievangelizzazione.it/)

 

 

Wielki Post

Znalezione obrazy dla zapytania wielki post

Rola Wielkiego Postu w roku liturgicznym jest niebagatelna. Czas ten pomaga nam przeżyć tajemnice naszego zbawienia i doświadczyć je na nas samych. Liturgia pod tym względem proponuje nam różne znaki i symbole, czerpiąc obficie z utartej wcześniej tradycji ludzkiej, której Bóg przydaje zbawczą treść. Warto przyjrzeć się tym symbolom i znakom, by zrozumieć przesłanie zbawczego planu Boga również w stosunku do każdego z nas. Oczywiście skoncentrujemy się tylko na tych najbardziej charakterystycznych dla Wielkiego Postu.

 

Okres czterdziestu dni

Wielki Post trwa 40 dni. Jest to liczba symboliczna na oznaczenie specjalnego czasu przygotowania na rzeczywiste spotkanie z Bogiem. Człowiek, z racji swojej małości i grzeszności, potrzebuje stanąć przed Bogiem odpowiednio przygotowany, a do tego potrzebny mu jest najpierw czas. Prorocy długo przygotowywali się na spotkanie z Bogiem, szczególnie wtedy, kiedy czekała ich ważna do spełnienia misja. Mojżesz przez 40 dni i nocy przebywał na górze Synaj poszcząc, by otrzymać wreszcie tablice 10 przykazań. Eliasz, mocą pokarmu niebieskiego, szedł przez 40 dni i 40 nocy aż do Bożej góry Horeb, by doświadczyć spotkania z Bogiem w postaci cichego poszumu wiatru. Nawet pogańscy Niniwici, dzięki pracy Jonasza, potrafili przez 40 dni pościć, by przebłagać Boga i przekonać Go do ocalenia ich miasta od zagłady. Tym bardziej Jezus, idąc za przykładem tego symbolicznego znaku, udaje się na pustynię, by przez 40 dni przygotować się do swojej misji zbawczej. Każdy z nas w okresie Wielkiego Postu otrzymuje więc swoje 40 dni, czas na przygotowanie do szczególnego spotkania z Bogiem w tajemnicy zbawienia

Przebywanie na pustyni

Okres 40 dni przygotowania na spotkanie z Bogiem ma również szczególne miejsce: na pustyni, z dala od zgiełku świata i jego uciech, tzn. w ciszy, tam, gdzie rzeczywiście można Boga usłyszeć w głębi swojego serca. Oddalenie pustynne, niekoniecznie musi oznaczać dokładnie pustynię. Chodzi raczej o każde miejsce odosobnienia, które bardziej sprzyja temu spotkaniu. Prorocy i rzesze świętych z reguły wybierali pustynie, gdzie z powodu braku pokarmu i wody, doświadczali swojej niewystarczalności, a tym samym głębszego pragnienia Boga. Taki jest również przypadek Jezusa, który po ludzku chce nam pokazać, gdzie najpierw należy szukać Boga: z dala od zgiełku świata w głębokiej ciszy własnego serca. Tę pustynię czy oddalenie musimy sobie zapewnić sami, żyjąc z dala od hulanek i zabaw tego świata.

Posypanie głowy popiołem

Gest posypania głowy popiołem jest pierwszym momentem i znakiem wejścia człowieka na drogę spotkania z Bogiem. Przebywanie na pustyni, by nie było jałowe, wiąże się najpierw z przyjęciem odpowiedniej postawy wewnętrznej człowieka: przyznanie się do własnej niegodności i grzeszności. Jest to znak uznania swojej pozycji i miejsca w obliczu Boskiego majestatu i miłosierdzia, które nazywa się pokorą. W tradycji Izraela, oprócz innych znaczeń: smutku, bólu i żałoby, wyrażał go zewnętrzny gest posypania głowy popiołem. Stawiał on człowieka w prawidłowej pokornej postawie do Boga przypominając, że jest nikim (prochem) ze swoją pychą („Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”), dlatego potrzebuje nawrócenia, co przypominają słowa kapłana podczas posypania popiołem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Post, jałmużna i modlitwa

Postawa pokory (wyrażona w posypaniu głowy popiołem) wprowadza człowieka w atmosferę pustyni, czyli koniecznego odosobnienia, gdzie odbywa się powolny proces spotkania z Bogiem. Atmosferę tę stwarzają: post, jałmużna i modlitwa, trzy podstawowe biblijne działania człowieka jako swoiste znaki jego nawrócenia i pokory. Wszystkie te elementy były wcześniej wykorzystywane przez proroków Izraela i świętych Kościoła, już nie mówiąc o samym Jezusie, który na pustyni pościł i modlił się, by w swoim czasie oddać swoje życie na krzyżu. Działania te w efekcie są wyrazem naszej miłości, wewnętrznej zadumy i powagi nad tajemnicami zbawienia, które wprowadzają w samo centrum środowiska Bożego. One w sumie stanowią treść przebywania na pustynnym odosobnieniu, by uczyć nas słuchania woli Bożej i wrażliwości na prawdziwe potrzeby drugiego człowieka.

Kolor fioletowy

Wielkopostną atmosferę przebywania człowieka na pustyni oddaje kolor krwi (czerwony) zmieszany z niebiańskim celem (niebieski), czyli: fiolet, znak żałoby i smutku, mozolnej pracy i udręki, typowej dla środowiska pustynnego, gdzie wszystko jest wybrakowane i o wszystko trzeba walczyć, by w końcu cieszyć się owocami spotkania z Bogiem. Jest to zarazem znak przelania krwi Syna Bożego, który obniżył nam wyżyny błękitnego nieba.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali

Trzy podstawowe działania wielkopostne, tj. post, jałmużna i modlitwa, są karmione treściami zbawczymi, dzięki którym dokonało się zbawienie. Chodzi tu o nabożeństwa wielkopostne, jako formy ciągłego przypominania o miłości Bożej względem człowieka; miłości, która oddała się na krzyżu za nasze grzechy. Relacja o tej miłości, tak pieczołowicie przechowywana w sercu Matki Jezusa, zachowała się w przekazach biblijnych, i jako taka była przedmiotem medytacji mnichów i ojców pustyni. Z czasem jednak w postaci uproszczonej i ludowej stała się treścią specjalnych nabożeństw wielkopostnych: rozważania Drogi krzyżowej Jezusa Chrystusa krzewione przez zakony żebracze (XII w.), oraz pobożne rozpamiętywania Męki Pańskiej w postaci tzw. Gorzkich żali zachowanych wyjątkowo w polskiej religijności od XVIII w.

Zróbmy wszystko, abyśmy w okresie Wielkiego Postu, w który wkraczamy po raz kolejny tego roku, wykorzystali czas nam dany i stworzyli atmosferę pustyni w naszym sercu. Posypmy nasze głowy popiołem i rozpocznijmy krwawą walkę z naszymi wadami i egoizmem stosując oręż cnót i działań wielkopostnych, by spotkać Boga w głębi serca. Wspierajmy się przy tym ogniem miłości, która pchnęła Syna Bożego na krzyż, przypominając się podczas każdego nabożeństwa.

 

Propozycje na Wielki Post:

http://ps-po.pl/2017/03/02/cisza-jest-pelnia-slowa-jak-rozumiec-apoftegmaty-ojcow-pustyni/?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+benedyktyni%2FKnAO+%28PSPO+%7C+Centrum+Duchowo%C5%9Bci+Benedykty%C5%84skiej%29

 

http://profeto.pl/360-sekund,16459.html

http://filokalia.pl/o-swietym-poscie/

http://www.michalici.pl/node/1481

 

http://franciszkanie.tv/2017/02/wielki-post-2017-oddechy-trailer/

http://kmdm.pl/internetowe-rekolekcje-wielkopostne-2017-milosc-7/

https://www.youtube.com/watch?v=UALe6y8xpR0

https://www.youtube.com/watch?v=tLNJUeJIEjU

http://adamszustak.pl/straszne-rekolekcje-wprowadzenie/

 


Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post

 

Słowo jest darem. Druga osoba jest darem

Drodzy Bracia i Siostry!

Wielki Post to nowy początek, to droga prowadząca do bezpiecznego celu: Paschy Zmartwychwstania, zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Okres ten zawsze kieruje ku nam stanowczą zachętę do nawrócenia: chrześcijanin jest wezwany, by powrócił do Boga „całym swym sercem” (Jl 2,12), aby nie zadowalał się życiem przeciętnym, ale wzrastał w przyjaźni z Panem. Jezus jest wiernym przyjacielem, który nas nigdy nie opuszcza, bo nawet kiedy grzeszymy, czeka cierpliwie na nasz powrót do Niego, a wraz z tym oczekiwaniem, ukazuje swoje pragnienie przebaczenia (por. Homilia podczas Mszy św., 8 stycznia 2016).

Wielki Post jest czasem sprzyjającym zintensyfikowaniu życia duchowego poprzez święte środki, jakie oferuje nam Kościół: post, modlitwę i jałmużnę. U podstaw wszystkiego jest Słowo Boże, do którego słuchania i bardziej pilnego rozważania jesteśmy w tym okresie zachęcani. Chciałbym zwłaszcza zatrzymać się tutaj nad przypowieścią o bogaczu i Łazarzu (por. Łk 16,19-31). Pozwólmy się zainspirować tą tak znamienną kartą, która daje nam klucz do zrozumienia, jak działać, aby osiągnąć prawdziwe szczęście i życie wieczne, zachęcając nas do szczerego nawrócenia.

1. Druga osoba jest darem

Przypowieść rozpoczyna się od przedstawienia dwóch głównych bohaterów, ale to człowiek ubogi jest opisany bardziej szczegółowo: jest on w stanie rozpaczliwym i nie ma siły, aby się podnieść, leży u bramy bogacza i je  okruszyny, które spadają z jego stołu, całe jego ciało jest pokryte ranami a psy przychodzą je lizać (por. ww. 20-21). Obraz jest więc ponury, a człowiek jest powalony na obie łopatki i poniżony.

Scena okazuje się jeszcze bardziej dramatyczna, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ubogi nazywa się Łazarz: jest to imię pełne obietnic, które dosłownie oznacza „Bóg pomaga”. Zatem nie jest to osoba anonimowa, ma wyraźnie określone rysy i ukazuje się jako człowiek, z którym należy łączyć jakąś historię osobistą. Chociaż dla bogacza jest on jakby niewidoczny, dla nas staje się znany i niemal bliski, staje się obliczem; a jako takie - darem, bezcennym bogactwem, istotą chcianą, kochaną, zapamiętaną przez Boga, nawet jeżeli jej konkretna kondycja jest sytuacją odrzucenia przez ludzi (por. Homilia na Mszy św., 8 stycznia 2016).

Łazarz uczy nas, że druga osoba jest darem. Właściwa relacja z ludźmi polega na uznaniu z wdzięcznością ich wartości. Również ubogi przy bramie bogacza nie jest irytującą przeszkodą, ale wezwaniem do pokuty i przemiany swojego życia. Pierwszą zachętą jaką kieruje ta przypowieść jest wezwanie do otwarcia drzwi naszego serca na drugą osobę, ponieważ każdy człowiek jest darem, czy jest to ktoś nam bliski, czy też obcy biedak. Wielki Post jest czasem sprzyjającym otwarciu drzwi każdemu potrzebującemu i rozpoznaniu w nim, czy też w niej, oblicza Chrystusa. Każdy z nas spotyka ich na swojej drodze. Każde życie, które napotykamy, jest darem i zasługuje na akceptację, szacunek, miłość. Słowo Boże pomaga nam otworzyć nasze oczy, aby przyjąć życie i je umiłować, zwłaszcza gdy jest słabe. By jednak móc to uczynić, trzeba potraktować poważnie także to, co Ewangelia mówi nam o bogaczu.

2. Grzech nas zaślepia

Przypowieść bezlitośnie podkreśla sprzeczności, w których znajduje się bogacz (por. w. 19). Człowiek ten, w przeciwieństwie do ubogiego Łazarza nie ma imienia, jest określony jedynie jako „bogacz”. Jego bogactwo przejawia się w noszonych ubraniach, przesadnym luksusie. Purpura była rzeczywiście bardzo ceniona, bardziej niż srebro i złoto, i dlatego była zastrzeżona dla bogów (por. Jer 10,9) i królów (por. Sdz 8,26). Bisior był specjalnym rodzajem tkaniny, która sprawiała, że ubiór nabierał niemal sakralnego charakteru. Zatem bogactwo tego człowieka było przesadne, również dlatego, że okazywane było codziennie, rutynowo: „dzień w dzień świetnie się bawił” (w. 19). Dostrzega się w nim dramatycznie zepsucie grzechu, które dokonuje się w trzech następujących po sobie etapach: umiłowanie pieniędzy, próżność i pycha (por. Homilia podczas Mszy św., 20 września 2013).

Apostoł Paweł powiedział, że „korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy” (1 Tm 6,10). Jest ona głównym powodem korupcji i źródłem zawiści, konfliktów i podejrzeń. Może dojść do tego, że pieniądz może nad nami zapanować tak bardzo, iż stanie się tyrańskim bożkiem (por. Adhort, ap.  Evangelii gaudium, 55). Zamiast być narzędziem, które nam służy, by czynić dobro i realizować solidarność z innymi, pieniądz może podporządkować nas i cały świat egoistycznej logice, która nie pozostawia miejsca dla miłości i stanowi przeszkodę dla pokoju.

Przypowieść ukazuje nam ponadto, że chciwość bogacza czyni go próżnym. Jego osobowość spełnia się w pozorach, w pokazywaniu innym, na co może sobie pozwolić. Pozory jednak maskują ​​wewnętrzną pustkę. Jego życie jest uwięzione w zewnętrzności, najbardziej powierzchownym i ulotnym wymiarze egzystencji (por. tamże, 62).

Najniższym szczeblem tego upadku moralnego jest pycha. Bogacz ubiera się jak by był królem, udaje zachowanie Boga, zapominając, że jest po prostu śmiertelnikiem. Dla człowieka zdemoralizowanego umiłowaniem bogactwa nie ma nic oprócz własnego „ja”, i dlatego jego spojrzenie nie dostrzega otaczających go osób. Owocem przywiązania do pieniędzy jest zatem pewien rodzaj ślepoty: bogacz nie widzi głodnego biedaka, poranionego i leżącego w swym upokorzeniu.

Patrząc na tę osobę możemy zrozumieć, dlaczego Ewangelia tak wyraźnie potępia miłość pieniędzy: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (Mt 6,24).

3. Słowo jest darem

Ewangelia o bogaczu i ubogim Łazarzu pomaga nam dobrze przygotować się na zbliżające się Święta Paschalne. Liturgia Środy Popielcowej zaprasza nas do przeżycia doświadczenia podobnego, do tego, jakie w sposób bardzo dramatyczny było udziałem bogacza. Kapłan, nakładając popiół na głowę, powtarza słowa: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Rzeczywiście zarówno bogacz jak i ubogi umierają, a zasadnicza część przypowieści ma miejsce w zaświatach. Obie postacie nagle odkrywają, że „nic nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść” (1 Tm 6,7).

Również nasze spojrzenie otwiera się na zaświaty, gdzie bogacz prowadzi długi dialog z Abrahamem, którego nazywa „Ojcem” (Łk 16,24.27), wykazując, że należy do ludu Bożego. Ten szczegół czyni jego życie jeszcze bardziej niespójnym, ponieważ do tej pory nic nie powiedziano na temat jego relacji z Bogiem. W istocie w jego życiu nie było miejsca dla Boga, bo jego jedynym bogiem był on sam.

Dopiero pośród udręk zaświatów bogacz rozpoznał Łazarza i chciałby, aby biedak ulżył jego cierpieniom przez odrobinę wody. Gesty, o które prosi Łazarza są podobne do tych, których bogacz sam mógł dokonać, ale których nigdy nie dopełnił. Abraham jednak wyjaśnia jemu: „za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz” (w. 25). W zaświatach zostaje przywrócona pewna sprawiedliwość i  cierpienia życiowe są równoważone przez dobro.

Przypowieść idzie dalej i tak przedstawia przesłanie dla wszystkich chrześcijan. Bogacz bowiem, który ma braci jeszcze żyjących, prosi Abrahama, aby posłał do nich Łazarza, aby ich przestrzec. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków; niechże ich słuchają” (w. 29). A wobec sprzeciwów bogacza dodał: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą” (w. 31).

W ten sposób ukazuje się prawdziwy problem bogacza: źródłem jego nieszczęść jest nie słuchanie Słowa Bożego. To go doprowadziło do tego, że już nie kochał Boga, a zatem gardził innymi. Słowo Boże jest żywą siłą, zdolną do wzbudzenia nawrócenia ludzkiego serca i do ponownego ukierunkowania człowieka ku Bogu. Konsekwencją zamknięcia serca na dar przemawiającego Boga jest zamknięcie serca na dar brata.

Drodzy bracia i siostry, Wielki Post jest czasem sprzyjającym odnowieniu siebie w spotkaniu z Chrystusem żyjącym w Jego Słowie, w sakramentach i w bliźnim. Pan – który podczas czterdziestu dni spędzonych na pustyni zwyciężył podstępy kusiciela – wskazuje nam drogę, którą trzeba pójść. Niech Duch Święty prowadzi nas do podjęcia prawdziwej pielgrzymki nawrócenia, by odkryć na nowo dar Słowa Bożego, by zostać oczyszczonymi z grzechu, który nas zaślepia i służyć Chrystusowi obecnemu w braciach potrzebujących. Zachęcam wszystkich wiernych do wyrażenia tej duchowej odnowy poprzez uczestnictwo w Kampaniach Wielkopostnych, promowanych przez wiele organizacji kościelnych, w różnych częściach świata, aby rozwijać kulturę spotkania w jednej rodzinie ludzkiej. Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy uczestnicząc w zwycięstwie Chrystusa umieli otworzyć nasze drzwi dla osób słabych i ubogich. Wówczas będziemy mogli w pełni żyć i świadczyć o radości paschalnej.

W Watykanie, 22 października 2017 r., w Święto św. Łukasza Ewangelisty

Franciszek

Znalezione obrazy dla zapytania wielki post symbol